Jak wytłumaczyć dziecku skąd się biorą dzieci? Prędzej czy później każde dziecko dowie się prawdy, lepiej by swoją wiedzę czerpało z pewnych źródeł. Mimo że rodzice bardzo się krępują odpowiadania na temat cielesności, to dla dzieci takie pytanie obdarte jest ze wstydu. Zadają je zazwyczaj spontanicznie ze zwykłej, dziecięcej ciekawości. Z artykułu dowiesz się jak poradzić sobie z zainteresowaniem seksem u dziecka i gdzie szukać pomocy jeśli nie czujesz się pewnie, mówiąc o tak intymnych tematach.
Spis treści
Kiedy powiedzieć dziecku, skąd się biorą dzieci?
Większość rodziców boi się tego momentu – trzylatek zaczyna dopytywać, skąd się wziąłem… Dorośli często wtedy zaczynają się motać, nie wiedząc, od czego zacząć, ile powiedzieć dziecku w tym wieku i jak zakończyć rozmowę. W pierwszym odruchu chcą zbyć rozmowę czymś w stylu – dowiesz się, jak dorośniesz – ale to nie jest dobry pomysł na odpowiedź. Może to rozbudzić jeszcze większe zainteresowanie tym tematem, jednocześnie zniechęcając do rozmowy z rodzicem.

Jeśli w rodzinie pojawia się dziecko to doskonała okazja, by uświadomić przedszkolaka, że jego brat lub siostra są w brzuszku mamy. Maluch może się wtedy przytulać, głaskać brzuszek i budować więź z rodzeństwem. Na tym etapie wystarczy jeśli będzie wiedzieć, że dzieci się biorą z miłości rodziców. Na bardziej szczegółowe omawianie tego, jak powstają dzieci, przyjdzie jeszcze czas.
Rodzice często zastanawiają się, jak wytłumaczyć dziecku, skąd się biorą dzieci. Czy jest na to idealny moment? Można wybrać jedną z dwóch opcji. Zacząć rozmowę samemu lub czekać, aż dziecko samo będzie zainteresowane tematem i zacznie pytać.
Już kilkulatek wyraża zainteresowanie płcią przeciwną. Wtedy przy okazji omówienia różnic między kobietą a mężczyzną warto wprowadzać poprawne nazewnictwo narządów płciowych. Dzieci w przedszkolu mogą pokazywać sobie swoje narządy, to normalny etap rozwoju. Jednak jest to także doskonała okazja do rozmowy o tym, że rozbieramy się tylko w obecności najbliższych i u lekarza.
Jak wytłumaczyć dziecku, skąd się biorą dzieci?
Nie musimy szczegółowo opowiadać 5-latkowi, skąd się biorą dzieci. To, że zdaje pytanie – jak powstają dzieci, nie oznacza, że interesuje go seks. Maluch po prostu chce wiedzieć, skąd się wziął na świecie. Na tym etapie wystarczy powiedzieć, że dziecko bierze się z brzuszka mamy i wychodzi przez specjalny otwór zwany macicą.
Możemy też, w przypadku najmłodszych ciekawskich pociech, sygnalizować, że rodzenie dzieci wiąże się z naszą cielesnością, bez wchodzenia w szczegóły czy też nieco kłamiąc. Czterolatka dopytująca o to, czy będzie miała braciszka, może usłyszeć, że ten pojawi się na świecie, gdy rodzice będą się często całować. Zawsze można odpowiedzieć na to trudne pytanie adekwatnie do dojrzałości i stanu wiedzy.
Rozmowa ze starszakiem o tym, jak się robi dzieci, będzie nieco trudniejsza. Tutaj warto już używać fachowej terminologii. Jak wytłumaczyć 10-latkowi skąd się biorą dzieci? Najprościej jak się da. W tym wieku nie wystarczy wiedza o tym, że dziecko dorasta w brzuszku mamy. Dziecko chce wiedzieć także, jak się tam znalazło.

Najlepiej trzymać się faktów. Do stworzenia dziecka są potrzebni kobieta i mężczyzna. Mężczyzna ma penisa i za jego pomocą wprowadza do ciała kobiety nasienie. Jeśli dojdzie do połączenia nasienia z jajeczkiem powstanie zarodek, a niego rozwinie się dziecko.
Podczas rozmowy podkreśl, że jest to przyjemne dla obu stron. Dziecko może sobie to skojarzyć z czymś złym, powodującym ból i cierpienie. Zaznacz, że ludzie uprawiający seks są dla siebie ważni i bliscy, a nie każde zbliżenie oznacza ciążę.
Rozmowa o seksie z dzieckiem
To, jak wytłumaczysz dziecku, skąd się biorą dzieci, będzie rzutowało na jego przyszłość. Przedstawienie aktu zapłodnienia w złym świetle może spowodować, że dziecko w przyszłości będzie się bało np. zajścia w ciążę. Zbywając pytania o to, jak powstają dzieci, możesz doprowadzić do stworzenia z tego pytania tabu, czegoś bardzo wstydliwego, a wręcz zakazanego.
Rozmowa o seksie z naszymi pociechami jest więc bardzo ważna. Choć może być trudna dla obu stron, nie unikajmy jej.
Edukacja seksualna u nastolatków
Coraz częściej w Polsce edukacja seksualna jest demonizowana. Ludzie uważają, że rozmowa o tym, jak powstają dzieci, jest demoralizująca. W szkołach wychowanie do życia w rodzinie jest prowadzone przez przypadkowe osoby – katecheci, bibliotekarki czy po prostu wychowawcy klas. W podręcznikach dominuje słowo – celibat oraz przekonanie, że z uprawianiem seksu należy poczekać do ślubu. Błona dziewicza to niemalże świętość, więc nastolatkowie próbują seksu analnego lub oralnego.
Nastolatkowie szukają źródeł wiedzy w internecie i u starszych znajomych. Nie przynosi to dobrych skutków, ponieważ coraz częściej słyszy się o zaczynaniu współżycia przez 15-latków. Młodzież nie ma także wiedzy o przenoszeniu chorób drogą płciową, bo rodzice nie wiedzą, jak wytłumaczyć dziecku skąd się biorą dzieci. Z kolei szkoła nie wypełnia swojej roli.
Nieplanowane ciąże wśród nastolatków są często wynikiem niewiedzy. W szkole nie są informowane o antykoncepcji, a nie zdają sobie sprawy, że nawet podczas pierwszego zbliżenia w życiu można zajść w ciążę. Mimo że nawet bilbordy reklamowe ociekają seksualnością, ludzie nadal się wstydzą rozmawiać ze swoimi dziećmi. Lepiej w odpowiednim momencie rozpocząć na własną rękę edukację seksualną, porozmawiać o antykoncepcji i wybrać się z córką do ginekologa, niż później tego żałować.
Skąd się biorą dzieci? Pomóc może książka lub fachowiec
Jeśli rodzic nie czuje się na siłach, by wytłumaczyć, jak się robi dzieci, warto poszukać pomocy. Dla nastolatka pomocna będzie rozmowa z doświadczonym pedagogiem lub psychologiem. Wtedy można bardziej się otworzyć i dziecko bez skrępowania zada nurtujące je pytania.

Jeśli zastanawiasz się, jak wytłumaczysz 8-latkowi, skąd się biorą dzieci, to sięgnij po książkę. Porada ta dotyczy także dzieci nieco młodszych lub starszych. Jest wiele polecanych pozycji. Książka może zawierać fabułę – opowiastkę o mamie, czy nauczycielce w ciąży, możesz także posłużyć się encyklopedią, by zacząć od pokazania różnic obu płci. Rozmowa z dziećmi jest łatwiejsza, jeśli możemy im to jakoś zobrazować.
Rozmowa z dzieckiem na temat seksu – ogólne wskazówki
Jak wytłumaczyć dziecku, skąd się biorą dzieci? Przede wszystkim trzeba zachować spokój i dobrze się do tego przygotować. Im wcześniej dziecko będzie wprowadzane w tematykę związaną z jego seksualnością, tym lepiej. Nie oznacza to, że już w przedszkolu musimy zaczynać rozmowy o chorobach wenerycznych i antykoncepcji. Wiedzę należy dozować zgodnie z wiekiem i dojrzałością emocjonalną.
Bez wstydu i skrępowania
To, w jaki sposób będziesz rozmawiać o seksie z dzieckiem, będzie miało wpływ na jego życie. Jeśli uda się poskromić zawstydzenie i skrępowanie, dziecko będzie uważać ten temat za tak samo ważny jak każdy inny. Jest szansa, że w wieku nastoletnim będzie śmiało pytać o większe szczegóły ciebie, a nie szukać odpowiedzi u kolegów.
Jeśli zaniedbałaś ten temat wcześniej – koniecznie to nadrób. Pogadanki z dzieckiem przed wyjazdem na wakacje, gdzieś pomiędzy pakowaniem plecaka a szykowaniem do wyjścia, nie są dobrym pomysłem. Temat się rozmyje, a nastolatek i tak nic z tego nie wyciągnie. To nie jest temat dobry do omówienia w biegu.
Rozmowa z dzieckiem o tym, skąd się biorą dzieci, nie powinna być jednorazowym incydentem. Jeśli zaczniesz wprowadzać już przedszkolaka w ogólne zagadnienia, nie będziesz się przykładowo zastanawiać, jak wytłumaczyć 9-latkowi, skąd się biorą dzieci. Na każdym kolejnym etapie też będzie łatwiej, bo rozmowy o prokreacji będą naturalne i spontaniczne bez niepotrzebnego napięcia.
Odpowiedzialność za swoje zachowanie
W rozmowie z nastolatkiem trzeba podkreślić, że ludzie decydujący się na współżycie powinni robić to odpowiedzialnie, bo każdy stosunek może zakończyć się ciążą. Warto wspomnieć o metodach antykoncepcji i chorobach przenoszonych drogą płciową.
Jest także parę rzeczy, których nie warto robić podczas rozmowy z nastolatkiem. To przede wszystkim straszenie konsekwencjami, czy przywoływanie medialnych historii. Nie warto wzbudzać negatywnych skojarzeń u dziecka. Wychowanie w strachu nie odniesie pozytywnego efektu, na dodatek w dorosłym życiu może się przez to pojawić blokada psychiczna. Nie traktuj nastolatka z góry. Jeśli nie będziecie partnerami w tej rozmowie, zapewne już więcej nie przyjdzie do ciebie z nurtującym pytaniem.
Żadne zadane pytanie nie powinno pozostać bez odpowiedzi. Nie ważne, czy zada je dziecko w wieku przedszkolnym, czy nastolatek. Dzięki temu jest większa szansa, że to Ty będziesz dla dziecka drogowskazem.